Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 885564
  • Dzisiaj wizyt: 16
  • Wszystkich komentarzy: 7726

Moja książka

pozadanie_okladka-1

Archiwa

Marynarz puka dwa razy. Najpierw mnie, potem Agnieszkę.

- Spałeś z nią? – nazajutrz marynarz stoi w drzwiach hotelowego pokoju i patrzy na mnie jak na robaka. Świetnie zbudowany, wysoki, niesprawiedliwie przystojny. Rewolta kosmyków w i tak już niespokojnym żywocie czarnych włosów, wielkie, brązowe oczy z rzęsami niczym u jakiegoś pieprzonego cherubina, usta po kobiecemu wydatne, jak za mąż. Od razu czuję się [...]

Kilka brzydkich rzeczy, które się okazują

Trzeciego dnia, jak oznajmia Pismo, jest święto albo coś z tej retoryki, albowiem dzwoni Agnieszka. – Pietruszkin, widziałam cię na plaży i on cię widział, chcę się z tobą spotkać – prosi, a ja już w myślach przenoszę ją na rękach przez próg mojego wrocławskiego domu. Umawiamy się dnia czwartego, z samego rana, jest tak [...]

Kilka banalnych spostrzeżeń podczas czekania

Jem śniadanie – sok pomarańczowy, granatowy jogurt z jagodami, żółty ser, zielona papryka, czerwone od truskawek ciastka, tęcza obżarstwa. Wszystko mi jedno, mogę utyć. Jeszcze jedno ciastko. Ten rogalik nadziewany też.

Potem idę na plażę. A tam cuda na patyku. Parawan przy parawanie. Ale nie kretonowe, w paski, kółka lub kratkę, jak w czasach [...]

Czekam ostatni tydzień

Loguję się w hotelu „Łeba”, nie chce mi się wracać, nie mam siły na dom po Agnieszce pusty, na spanie w pościeli jeszcze nią pachnącej, odnajdywanie pojedynczych śladów jej radosnego istnienia – rozrzuconych spinek, gumek, napoczętych paczek papierosów, które będę podnosił w tęsknym umęczeniu, szklanek z odciśniętymi w szmince śladami jej ust, ręczników, szlafroka, klapek, [...]

Wiozę moją kochankę do jej narzeczonego i udaję, że to normalne

Agnieszka prosi, żebym ją zawiózł do Łeby, gdzie mieszka marynarz ze swoją marynarką w imponującym rozmiarze, którą mu kupiła w celu wychodzenia na czterogwiazdkowe kolacje przy świecach. Kupiła rok temu, ale świece jeszcze się nie zapaliły, w Łebie z zasady nie ma romantyzmu ani elegancji, o czterech gwiazdkach nie wspominając, ton dyktują frytki; świeczki się [...]