Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 888818
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 7729

Moja książka

pozadanie_okladka-1

Archiwa

Szpital, temat z definicji łóżkowy

Z samego rana do pokoju zagląda pantoflarz, sąsiad zza ściany, ten, który klapał kapciami pod moimi drzwiami i żyje tylko dlatego, że przyszła pielęgniarka i nie zdążyłem go zabić.
- Piękna kobieta u pana wczoraj była, widziałem.
- Tak, to siostra.
- A mówią, że narzeczona i pracuje w policji.
- Kto tak mówi?
- Salowe i pielęgniarze.
- Nie, to siostra.
- Pracuje w policji?
- W drogówce.
- A, to szkoda, że już nie prowadzę, nie wolno mi, bo serce wysiada. A co pan tak czyta?
- Biografię Davisa, muzyk taki.
- Strasznie gruba, dla mnie książka powinna być jak kobieta, nie za gruba, żeby szybko ją można było przelecieć.
Co za debil, ledwie na nogach się trzyma, a marzy o lataniu. Boże, mam nadzieję, że umrę, zanim tak zgłupieję. Pytam, co ostatnio czytał. Mówi, że nie pamięta. Seksu pewnie też nie pamiętasz stary dziadu, myślę, życząc mu po cichu palpitacji serca i łaskawie się godzę, że może to nastąpić w łóżku jakiejś bulimicznej baby.
Nie wiem dlaczego, ale dziś większość rozmów obraca się wokół łóżek, może to atmosfera szpitala tak działa; jak człowiek leży tyle godzin pod kołdrą, to ręce mu z nudą błądzą, a myśli tylko na to czekają. Chyba udziela się to lekarzom, (którzy wprawdzie nie leżą, ale kobiety w pościeli oglądają, niekiedy atrakcyjne), bo parę godzi później słyszę taki dialog:
- Jak ty to robisz, że mając tyle dyżurów i prywatną praktykę lekarską, znajdujesz jeszcze czas na życie rodzinne?
- Starannie weekendy planuję. W sobotę o dziesiątej tenis z dzieckiem, o czternastej dwie godziny wizyt domowych, potem obiad, o osiemnastej brydż, a po dwudziestej drugiej seks z żoną. W niedzielę o dziesiątej siłownia i basen, o czternastej restauracja z rodziną, potem kino, a po dwudziestej drugiej idę spać.
- I zawsze masz to tak uporządkowane?
- Czasami się gubię, ostatnio pomyślałem w niedzielę, że to sobota, przez co w ciągu weekendu kochaliśmy się z żoną dwa razy.
- A co na to żona?
- Stała się podejrzliwa i zrobiła mi awanturę, że pewnie mam kochankę.
- A masz?
- Nie mam czasu. A ty? Słyszałem, że się wyprowadziłeś do tej twojej młodej. Dzieciaki zostały?
- Tak, nie szło wytrzymać. Wiesz, wszystko na mojej głowie. Nawet jak się wyprowadzałem, to musiałem jeszcze wymienić wodę w wazonach, bo przecież ona nic w domu nie robi. A tam, wiesz, stały kwiaty z okazji dziesięciolecia naszego małżeństwa, całą wodę wypiły, a ona nic, jakby jej nie zależało.

No rzeczywiście, myślę sobie, facet był mężem idealnym. Zanim wyprowadził się do kochanki, żonie i dzieciom zostawił na pożegnanie świeżą wodę w kwiatkach.

11c komentarze/y do Szpital, temat z definicji łóżkowy

  • kama925

    a mówią, że nie ma fajnych facetów…

  • goska

    Perfekcyjny dzien kobiety

    8:15 jestes budzona pocalunkami i pieszczotami
    8:30 wazysz 2 kilo mniej niz dzien wczesniej
    8:45 sniadanie w lozko – sok ze swiezych owocow i croissanty
    9:10 rozpakowujesz prezenty, n.p. drogie klejnoty wybrane przez uwaznego
    partnera
    9:15 goraca kapiel z olejkami pachnacymi
    10:00 lekki workout w fintess-clubie z twoim przystojnym, dowcipnym
    personal
    trainer
    10:30 manicure, pielegnacja twarzy, mycie wlosow, odzywka do wlosow
    12:00 widzisz ex-zone, -sympatie twojego partnera i stwierdzasz, ze
    przytyla
    7 kg
    13:00 shopping z przyjaciolmi, karta kredytowa bez limitu
    15:00 drzemka popoludniowa
    16:00 3 tuziny roz zostaja dostarczone z karteczka od tajemniczego
    wielbiciela
    16:15 lekki workout w fintess-clubie, potem masaz, mily, przystojny
    masazysta stwierdza, ze rzadko masowal takie perfekcyjne
    cialo
    17:30 przymierzasz outfit z designer-clothes i przed duzym
    lustrem robisz maly pokaz mody dla siebie samej
    19:30 kolacja przy swieczkach dla 2 osob, nastepnie tance i duzo
    komplementow
    22:00 goraca kapiel (sama)
    22:50 zostajesz zaniesiona do lozka, swieza, wykrochmalona posciel
    23:00 czule pieszcoty
    23:15 zasypiasz w silnych ramionach

    Perfekcyjny dzien dla mezczyzny

    6:00 budzik dzwoni
    6:15 ktos ci robi loda
    6:30 wielka, zadowalajaca kupa poranna, przy tym czytasz dzial sportowy

    7:00 sniadanie: rump steak, jajka, kawa, toasty, wszystko przygotowane
    przez
    naga gosposie
    7:30 limuzyna podjezdza
    7:45 pare szklaneczek whiskey w drodze na lotnisko
    9:15 lot prywatnym jetem
    9:30 limuzyna z szoferem zawozi cie do klubu golfowego, po drodze ktos
    Ci robi loda
    9:45 gra w golfa
    11:45 lunch: fast food, 3 piwa, butelka Dom Perignon
    12:15 ktos ci robi loda
    12:30 gra w golfa
    14:15 limuzyna z powrotem na lotnisko (pare szklaneczek whiskey)
    14:30 lot do Monte Carlo
    15:30 popoludniowa wycieczka na ryby, wszystkie towarzyszki podrozy plci
    zenskiej sa nago
    17:00 lot do domu, masaz calego ciala przez Anne Kournikowa
    18:45 kupa, prysznic, golenie
    19:00 ogladasz wiadomosci w telewizji: Brad Pitt zamordowany, marihuana
    i hardcore-pornos zalegalizowane
    19:30 kolacja: rak na przystawke, Dom Perignon (1953), wielki stek, na
    deser lody serwowane na nagich piersiach
    21:00 Napoleon Cognac, Cohuna, ogladasz sport w tv na
    szerokopanoramicznym
    duzym odbiorniku, Niemcy pokonuja Holandie 11:0 (od tlum. wstaw wedlug
    preferencji np. Wisla Krakow – Legia 11:0, albo Widzew-Bayern 11:0)
    21:30 sex z trzema kobietami, wszystkie wykazuja sklonnosci do
    nimfomanii
    23:00 masaz i kapiel w whirlpoolu, do tego pizza i duze jasne
    23:30 ktos ci robi loda “na dobranoc” a potem robicie to jeszcze raz „na pieska”
    23:45 odpręzony zasypiasz sam w swoim lozku

    dla mnie z tego „perfekcyjnego dnia kobiety” moze być od19.30 do 8.45, z reszta sama sobie poradze;)

  • ri

    miluśkie rozmowy
    w ogóle miluśko, że jakiekolwiek.
    ja jak leżałam, to byłam prawie przez dwa miesiące sama w sali
    wrrr
    a jak mi dali w końcu kogoś do towarzystwa, to jedna była tak gruba, że myślałam, że umrze w czasie snu (szybko ją zabrali dla mojego komfortu psychicznego) a druga gadała non-stop.
    nawet jak spała to gadała.
    pamiętam, czytałam wtedy ojca chrzestnego i myślałam o morderstwie.

  • trzydziesci-lat-minelo

    fakt, idealny wrrrrrrr. I ten seks punkt 22.00…

  • Lidia

    Zdradzamy, bo nie kochamy,
    czy dlatego, ze czegoś nam w związku brak?
    Bo gdyby i jedno i drugie to uzasadnione co ? Chyba tak No a jakby inaczej. Tylko po jakiego ….. być w takim związku

  • kaska

    nie chce mi się czytać tego co napisałeś, ale chętnie z Tobą porozmawiam. e-mailowo. jak chcesz. wykorzystuje pijackę odwagę i piszę. w końcu się znamy…

  • zwyczajnie

    „nie zdążyłem go zabić”
    też bym zabiła;)

  • kalinka

    Wiesz Piotr? Pomijając już temat debilizmu u starych facetów, obojętności uczuciowej między dwojga, potrzebę kochania i bycia kochanym, pragnę dać wyraz mojemu zaangażowaniu w twoje pisanie /bo mnie po prostu wessałeś -wiesz, że chodzi mi tu o swego rodzaju odpowiedzialność/. I wiem, że jeśli kiedykolwiek zerwałbyć to blogowanie, to bardzo osobiście bym to odczuła. A gdybyś kiedyś wydał jakąkolwiek książkę, na jakikolwiek temat – daj znać. OK ? Chcę mieć Twój autograf. No bo normalnie Cię uwielbiam, wiesz ?

  • kama925

    miłego weekendu bez panny lewatywki!

  • yako

    hahahahaha..mój Ex wody nie wymienił :-)…. pozdrawiam serdecznie… fajnie tu u Ciebie, tak zwyczajnie-niezwyczajnie :-), Trafiłam do Ciebie od arf-arf. Dodałam sobie Twój blog do linków, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu. Jeżeli masz to daj znać. Wykasuję. Blogi to takie osobiste miejsca i choć są to myśli upublicznione to nie zawsze jest tak, że chce się być aż tak bardzo „publicznym”. W każym razie myślę, że nie można sobie czyimś miejsce i myślami „dysponować” po swojemu :-)…
    A szpital to szczególne miejsce. Wydaje się, że ludzie rozebrani ze swych ubrań, postawieni w podbnej sytuacji stają się tacy „zwyczjniejsi”? Może to strach, bo choroba przynosi strach, może wspólny los…. Często bywa w szpitalach i obserwuję dużą potrzebę mówienia… A śmiech… śmiech jest najlepszą terapią na smutek i strach :-)…Czasem śmiech, czasem rozmowa, a czasem wspólne milczenie….
    Wpadłam dziś na chwilę… Wpadnę jeszcze poczytać więcej… pozdrawiam serdecznie i ciepło :-)
    klaudia

  • mychowe-pielesze

    I bardzo niedobre dialogi są w tym filmie. Baaardzo niedobre dialogi…
    ;)

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>