Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 887488
  • Dzisiaj wizyt: 2
  • Wszystkich komentarzy: 7729

Moja książka

pozadanie_okladka-1

Archiwa

Dziewczyna zwana Fatamorganą

Wieczór pełen jest czytelnych znaków –błękitny parasol dziewczyny nie przeciąga leniwie ramion na balkonie, lecz czeka przewieszony na krześle, gotów w każdej chwili do wspólnej z nią ucieczki, podobnie jak szal, torebka i rękawiczki. Na domiar złego, nie zdjęła nawet butów, nie ma więc mowy o ciepłym ocieraniu się stopami pod stołem, co – jak wiadomo – kończy się zazwyczaj wspólną wędrówką stóp do łóżka, gdzie zawsze im najlepiej. Buty odgradzają, stoją na przeszkodzie, a wraz z nimi zapora z płaszcza, który leży między nami, złowróżbnie wyszczerzając gotowe do zapięcia guziki.
Patrzę na nią i mówię pełen pretensji: jeśli masz zniknąć, to zniknij fatamorgano, mam za sobą kolejny nie do zniesienia ciężki dzień bez ciebie, od rana nie było cię na poduszce obok, ani pod kołdrą, nie ukryłaś się pod prześcieradłem, ani też pod łóżkiem, nie znalazłem cię w łazience, w pokoju i kuchni, a szukałem wszędzie, bardzo dokładnie, po dwa razy, sprawdziłem nawet na dnie filiżanek, i wytrzepałem torebki po cukierkach, może tam pozostawiłaś po sobie coś słodkiego.
Nie jestem fatamorganą, odpowiada, tylko zwykłą dziewczyną, patrz, to moja dłoń, możesz ją dotknąć. Dotykam, i rzeczywiście dziewczyna nie znika, jej ciepła dłoń zamyka się na mojej i wszystkie czytelne znaki wieczoru stają się nieważne, płaszcz dziewczyny przestaje szczerzyć guziki, a błękitny parasol zamyka się w sobie jak dzień, który zasypia na noc.
Jest pięknie, gdy wyjmuję z dłoni dziewczyny kieliszek po winie i rozpinam pierwszy guzik bluzki, a ona zsuwa buty, bo już nigdzie się nie wybierają.

8c komentarze/y do Dziewczyna zwana Fatamorganą

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>