Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 884616
  • Dzisiaj wizyt: 13
  • Wszystkich komentarzy: 7726

Moja książka

pozadanie_okladka-1

Archiwa

Grzesznie

Patrzę jak leży na brzuchu, unosi zgięte w kolanach nogi i macha stopami, krzyżując kostki, po czym mocno odchyla je na zewnątrz, jakby się bawiła w piekło – niebo, przy czym to drugie w psotnej zabawie trwa coraz dłużej i coraz wyraźniej je widzę; mam niebo na wyciągnięcie dłoni, chociaż nie byłem u spowiedzi od ćwierć wieku i w warunkach recydywy obraziłem pana Boga następującymi grzechami: kocham ją, kocham grzesznie, szalenie i dziko, kocham ją gdziekolwiek popadnie; pod kołdrą lub pod prysznicem, na jawie lub we śnie, w kuchni lub w przedpokoju, gdzie kocham ją też w lustrze, albo w kuchni, gdy siada na blacie i mówi: podano do stołu, lub w parku na ławce albo za drzewem, o które opiera się rękami, w windzie ją kocham na ostatnim piętrze nieprzytomnie, zazwyczaj szybko, a powoli tylko wówczas, gdy cierpliwość nam na to pozwala, zaś pora jest bezpiecznie późna i nikt nie ściąga nas na ziemię przyciskiem z parteru.

Kocham cię
kocham grzesznie
jako że głównie
cieleśnie.

Oj, dziewczyno. Chyba jeszcze nie ma między nami miłości. Jest seks, rżnięcie, dmuchanie. Zaledwie lekki żar może się tli, ale czy takim dmuchaniem go rozdmuchamy?
Nie wiem. Ale i tak dobrze mi tak.
Na chwilę przestaje machać nogami, unosi głowę i pyta, czy pojadę z nią na koniec świata.
- Tutaj jest koniec świata – mówię. – Nie musimy już dalej iść, jesteśmy na miejscu.
Uśmiecha się. Uśmiecha się, bo obojętnie co powiem, będzie zadowolona. Bylebym do niej mówił, był przy niej, pieścił po tyłku lub trzymał za dłoń. Chyba nawet woli te trzymanie za dłoń. Seksu wciąż trochę się boi, a od dłoni nieco dalej do niego niż od tyłka.
- Ale pojedziemy gdzieś? – dopytuje. – Nie musi być od razu na koniec świata, możemy zatrzymać się w jakimś miejscu po drodze.
- A gdzie ty w ogóle byłaś? – Po raz kolejny uświadamiam sobie, że tak mało o niej nie wiem. Właściwie, to wciąż nic o niej nie wiem.
- Na Mazurach. W Zakopanem. W Krakowie ze szkolną wycieczką. W Łodzi z mamą na zakupach. W Warszawie z ojcem, gdy przedstawił mi swoją narzeczoną. Był wtedy w twoim wieku, a ona miała dwadzieścia dwa lata.
- Gdzie jeszcze byłaś? – przerywam wątek dotyczący ojca, nie chcę słuchać o starych dziadach i młodych kochankach.
- W zasadzie to chyba wszystko.
Nie mogę uwierzyć.
- A ty gdzie ostatnio byłeś?
- Ostatnio tylko w tobie.
- A poza mną, to gdzie byłeś? – dziewczyna nie daje za wygraną.
Oj, dziewczyno, myślę sobie, dużo podróżowałem, jakbym całe życie czegoś szukał. A może kogoś, bo odkąd cię spotkałem, nie chce mi się w ogóle z domu ruszać. Jeśli chodzi o eksplorację, to nie ma na świecie miejsc ciekawszych niż te, które się znajdują na ciele kobiety.

4c komentarze/y do Grzesznie

  • ~Izabela

    Smutek jakiś wyczuwam?

  • ~Aleksandra

    mój drogi P.
    Potrzebujesz również rżnięcia intelektualnego żeby …

  • ~psiara

    Znałam kiedyś kogoś, kto chorował na cyklofrenię. Przed kolejnym nawrotem choroby mawiał, że udaje się w Podróż Dookoła Świata. Wracał po kilku miesiącach. Nigdy nie opowiadał o Podróży, a ja nigdy o Nią nie pytałam. Taka to rozmowa obieżyświata z domatorem.

  • A mi się wydaje, że codziennie wyruszam w podróż na koniec świata. I z powrotem. Codziennie to samo, bez żadnych nowych przystanków…

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>